„Gildia Magów” jest pierwszą częścią Trylogii Czarnego Maga autorstwa amerykańskiej pisarki fantasy Trudi Canavan. Pisząc o tej książce muszę przyznać, że na początku czytałam tę powieść bez emocji, bo przez pierwszą połową książki przebieg akcji zasadniczo się nie zmieniał, pomimo jednak braku statyczności. Książka jest napisana prostym językiem i pomimo specjalistycznego słownictwa wymyślonego przez pisarkę, dotyczącego zarówno niezwykłych napojów, żargonów mieszkańców, aż po nazwy zwierząt, oraz rozrysowanych map, gdzie dzieją się wydarzenia (mapa miasta Imardinu i mapa Gildii Magów) daleko autorce do Tolkiena.

W swojej drugiej połowie książka już bardziej mnie wciągnęła w bajkowy świat i została zawiązana dość ciekawa intryga, która daje obietnicę rozwinąć się w następnej części pt. „Nowicjuszka”. Lecz zło, a raczej zły bohater przewijający się przez pierwszą część zostaje słusznie ukarany, a dobro zwycięża.

Trochę więcej może bym się spodziewała po takiej książce, po prostu wołałbym, aby była ciekawsza, a może „fantasy” to jednak nie mój gatunek literatury? Daje on ogromne możliwości. Szkoda, że autorka ich nie wykorzystała w ciekawszy sposób, no chyba, że następnych częściach…

Advertisements