Obejrzane filmy we wrześniu:

  • Mamma Mia – ocena 4,5.

Bardzo pogodna komedia romantyczna w formie musicalu z melodyjnymi piosenkami Abby. Najbardziej błyszczała oczywiście Meryl Streep (i najpiękniej spiewała). Pozostali aktorzy zagrali poprawnie. Film pięknie sfotografowany, prawdziwa uczta dla oka. Aż się chce w przyszłe wakacje wybrać się do Grecji.

  • Podaj dalej – ocena 5.

Uwielbiam tego małego. Świetny był też w AI. Poza tym sama idea filmu jest niesamowita. Film należy do takich dzieł, po obejrzeniu których stajemy się lepszymi ludźmi. Dramatyczny, ale piekny.

  • King Sajz – ocena 3.

Nie wiem dlaczego, ale niektóre kultowe polskie komedie wcale dla mnie nie są śmieszne. Lubie jedynie seksmisję, bo damsko-męskie problemy są zawsze uniwersalne. Nie śmiałam się również na „Misiu”, na King Sajzie przesypiałam, podobało mi się jedynie rola Figury.

Poza tym nic dla mnie ciekawego. Może dlatego, że nie rozumiem stanu politycznego Polski w tamtym okresie?

  • Skazani na Shawshank– ocena 5.

Piękny film, o dążeniu do wolności, o przyjaźnie, o mocy pozostania człowiekiem chociaż warunki zewnętrzne nie zawsze na to pozwalają. Z każdej nawet najbardziej paskudnej sytuacji jest wyjście, trzeba być wytrwałym, konsekwentnym nie porzucać marzeń. Nietypowy film, jeżeli chodzi o scenariusz na postawie prozy Stevena Kinga. Poza tym ujmujące zakończenie jest tego filmu. Tylko nie wiadomo, czy to sen, czy jawa.

  • Co się wydarzyło w Madison Country – ocena 5,5.
  • Wspaniałe aktorstwo Meryl Streep i Clinta Eastwooda. Świetne zdanie: „Chociaż nie wszystkie moi marzenia spełniły się, cieszę się, że w ogóle je miałem”. Poza tym wspaniała historia o miłości, spotkanej ciut za późno.

Nie ma filmiku, bo oglądałam z przerwami i muszę zobaczyć raz jeszcze. Jest jeden z filmów, który można oglądać parę razy. Więc może za jakiś czas dodam nowe spostrzeżenia :-).

  • Miami Vice (2006) – ocena 4.

Coraz bardziej lubię Colina Farrella, chociaż jakiś czas nie wzbudzał mojej sympatii. Ale chłopak się stara. Miami vice jest filmem rozrywkowym i ogląda się go przyjemnie. Poza tym ma w sobie swoisty klimacik, pochmurne niebo, targane wiatrem palmy, ciekawa ścieżka dźwiękowa. Wątek kryminalny ciekawy (coś dla chłopców, wątek miłosny ładnie przedstawiony (coś dla dziewczynek). Może ten film nie przejdzie do historii, ale jest to żywy przykład, że współczesne filmy są coraz lepsze.

  • Rodzinka Robinsonów – ocena 4.

„Iść ciągle naprzód i naprzód :-)”- to dewiza głównego bohatera. Rodzinna, ciepła i zabawna animacja produkcji Walta Disneya. Miło się ogłada, szczególnie z dziećmi (jeżeli ktoś je ma :-)).

Najbardziej w tym filmie polubiłam dinozaura „o bardzo dużej głowie i stosunkowo małych rączkach”.

Dobre na raz.

  • Lśnienie – ocena 6.

  • Jeden z najlepszych horrorów wszechczasów, rezyserii Stanley’a Kubricka na podstawie opowiadania Stevena Kinga Horror na poziome. Kalustrofobiczny i klimatyczny, porusza ważne problemy: samotności, rodziny, niemocy twórczej. Naprawdę się bałam.


  • Star Wars. Wojny Klonów (animacja) – ocena 3,5.

Zabawna rzecz, raczej dla dzieci lub fanów Star Wars. Prekursór serialu telewizyjnego o przygodach Star Wars. Fajne efekty dźwiękowe.

Chociaż jak na produkcję pod którą podpisuje się Lucas poziom mógłby być wyższy. Animacyjnie i rysunkowo nawet nieźle, aczkolwiek twarze bohaterów i ich sylwetki są zbytnio kanciaste. Fajne to zagranie w przypadku robotów, lecz nie ludzi.

  • Fargo – ocena 4

Też zabawne, makabryczne, ale jakoś nie zapadł mi ten film w pamięć. Dziwna historia faceta, który chciał, aby porwali jego żonę. Żałosne. Skończyło się tragicznie i sam sobie facet był winny.

Dużo lepszy był film pod tytułem „To nie jest kraj dla starych ludzi”, ale nie dałabym mu oscara za „Najlepszy film roku”. Dużo lepszy byłświetny epicki film „Aż poleje się krew”.

  • Szklana pułapka cz.3 – ocena 4,5.

Film na którym nie sposób się nudzić, wartka akcja, dużo wybuchów i ściganek. Typowy film dla „chłopców”. Więc jeżeli, któraś dziewczyna chce zrobić przyjemność swojemu misiowi

Kolejny plus tego filmu rola Jeremy Ironsa. Lubię tego aktora w każdym filmie, nawet jeżeli gra czarne chcraktery jest niezwykle ujmujący. Poza tym ego sppojrzenie sprawia, że nejednej dzieczynie szybko zaczyna bić serce ;-).

  • Podpalaczka (1984) – ocena 4.

Kolejny film na podstawie opowiadania Stevena Kinga. Dobrze się ogłądało, ciekawy temat dotykający zjawisk paranormalnych. Dramatyczne zakończenie, podobał miu się.

Advertisements