
„Gildia Magów” jest pierwszą częścią Trylogii Czarnego Maga autorstwa amerykańskiej pisarki fantasy Trudi Canavan. Pisząc o tej książce muszę przyznać, że na początku czytałam tę powieść bez emocji, bo przez pierwszą połową książki przebieg akcji zasadniczo się nie zmieniał, pomimo jednak braku statyczności. Książka jest napisana prostym językiem i pomimo specjalistycznego słownictwa wymyślonego przez pisarkę, dotyczącego zarówno niezwykłych napojów, żargonów mieszkańców, aż po nazwy zwierząt, oraz rozrysowanych map, gdzie dzieją się wydarzenia (mapa miasta Imardinu i mapa Gildii Magów) daleko autorce do Tolkiena.
W swojej drugiej połowie książka już bardziej mnie wciągnęła w bajkowy świat i została zawiązana dość ciekawa intryga, która daje obietnicę rozwinąć się w następnej części pt. „Nowicjuszka”. Lecz zło, a raczej zły bohater przewijający się przez pierwszą część zostaje słusznie ukarany, a dobro zwycięża.
Trochę więcej może bym się spodziewała po takiej książce, po prostu wołałbym, aby była ciekawsza, a może „fantasy” to jednak nie mój gatunek literatury? Daje on ogromne możliwości. Szkoda, że autorka ich nie wykorzystała w ciekawszy sposób, no chyba, że następnych częściach…
kwiecień 29, 2009 at 2:39 pm
Pierwsza książka jest zdecydowanie najsłabsza z sagi, pozostałe są dużo ciekawsze, ale… mimo wszystko jest to dolna półka literatury fantastycznej. Mało ambitne i dla zabicia czasu. Nie cała fantastyka jest taka
kwiecień 29, 2009 at 4:14 pm
Czytałam też trochę Ursuli Le Guin i Tolkiena. A Ty co polecasz?
kwiecień 29, 2009 at 4:30 pm
Polecam Siergieja Łukjanienko (pewnie się pomyliłam w nazwisku, normalka) całą serię o Strażu Dzienniej i Nocnej (na podstawie której, nota bene, został nakręcony naprawdę świetny film), jak i Brudnopis. Moim największym mistrzem jest oczywiście Terry Pratchett, którego grzechem jest nie znać. A z nowości wydawniczych polecam “Głód dotyku”, który właśnie zaczynam czytać
maj 6, 2009 at 3:15 pm
Jeśli mogę coś polecić – Sapkowski. Najwyższa półka fantasy, mnóstwo motywów, świetny humor, okrojona do minimum polityka (również dość ciekawa), bohaterowie, których się kocha.
Polecam.
kwiecień 30, 2009 at 12:06 pm
Widziałam filmy “Nocna straż” i “Dzienna Straż” i bardzo mi się podobały szczególnie pierwsza część. Muszę poczytać książki.